Modlą się pod figurą... A PR mają za skórą

Prezydent Putin ułaskawił byłego szefa Jukosu – Chodorkowskiego. Ułaskawił także tancerki z cerkwi Alochinę i Tołokonnikową ( jak pisze Gazeta Wyborcza „więźniarki znane na cały świat”)

Specjaliści od wielkiej polityki odkrywczo krzyknęli: to pijarowskie zagranie Putina związane z olimpiadą w Soczi. Ależ oczywiście, „odkrywcy” mają stuprocentową rację. Każdy rozsądny prezydent chce poprawiać nadszarpnięty wizerunek swego kraju.


Nie słyszałem natomiast poglądu, że zapowiedź bojkotu Olimpiady przez prezydentów USA, Niemiec i Francji – to także pijarowskie zagranie.

Trójka świętoszków reprezentująca kraje, które całkiem przyzwoicie współpracują z Moskwą (kto nie wierzy, niech sprawdzi stosunki handlowe), chce dokuczyć Putinowi choćby, w przypadku Obamy, za to, że przygarnął zdrajcę Snowdena, który ujawnił światu nie najlepszą część oblicza Ameryki.

W PR nie dała się wciągnąć pani kanclerz Merkel, zachowując zdrowy rozsądek. Nie sądzę, aby za trójką prezydentów poszli inni, którzy zapewne wiedzą, że choć polityka jest od zawsze związana ze sportem, to bojkot olimpiady w Soczi jest przegraną sprawą. Sportowy świat na bojkot nie pozwoli.

PS. A swoją drogą ciekawe, czy prezydenci USA, Francji i Niemiec będą oglądać Olimpiadę w Soczi via telewizja?
Trwa ładowanie komentarzy...